+48 500 039 770 contact@windowbee.com

Nowo założone mateczniki i opiekujące się nimi robotnice

swarm1

Małych rozmiarów rój uwiązany wokół królowej na gałęzi

 mateczniki

Mateczniki z larwami królewskimi opływają mleczkiem pszczelim

mateczniki

Mateczniki na brzegu ramki

matecznik

Wygryzająca się młoda królowa roju 

swarm3

Rój pszczeli zwołuje się do nowo odkrytego miejsca na gniazdo

Rójka naturalnym sposobem rozmnażania pszczół…

 

    Rodziny pszczele podobnie jak wszystkie inne organizmy giną. Czasem za sprawą chorób, czasem dzieje się to z powodu czynników środowiska, głodu itp. Aby owady te nie wyginęły natura wymysliła rójkę.
Przyjąć należy ,że zwykle tyle samo rojów ginie ile się rodzi. Pozwala to na pewną równowagę. Zbyt duzo pszczół oznacza głód z powodu konkurencji, zbyt mało, doprowadzić może do wyginięcia ,co obecnie powoli ma miejsce.
W okresie od kwietnia do maja,( w niektórych regionach Europy terminy te są mniej lub bardziej przesunięte) pszczoły mocno mobilizuja się na wymianie starego pokolenia robotnic – tego pokolenia, które zimowało na młode wiosenne pszczoły. Rodziny nie przybierają na sile, część z nich nawet słabnie w tym okresie, gdyż młodych przybywających pszczół może być jeszcze mało a stare po długiej zimie zaciągnięte do piekielnie ciężkiej pracy wychowu młodych i zbioru wiosennego pyłku , nektaru oraz ogrzewania gniazda, szybko opuszczją ten świat.
Sytuacja zmienia się w połowie maja i w czerwcu. Łatwo dostępny pokarm, stabilna pogoda, duże ilości wygryzających sie młodych pszczół sprawiają ,że w ulu zaczyna robic się ciasno. Gromadzony pokarm , trutnie dodatkowo zmniejszają ilośc powietrza w ulu i prowadzą w gorące dni końca maja do przyduchy i gromadznia dwutlenku węgla w ulu. Pojawiające się bezrobocie zwłaszcza przy brzydkiej pogodzie i pełnych zapasów plastrach powoduje przedłużenie życia robotnic. Dochodzi do jeszcze większego zagęszczenia. Zapada wtedy decyzja o założeniu mateczników rojowych (czytaj proszę o tym w dziale królowa). Pszczoły pospiesznie i z coraz większym zacięciem zaczynją budować coraz ich wiecej. Zmuszaja królową do złożenia w nich jaj po czym dość znacznie ograniczają jej racje żywieniowe. Gorzej odżywiona matka traci na masie i staje się zdolna do lotu. Ociężała z pełnym odwłokiem produkowanych jaj i obrzmiałych jajników latać nie potrafi. W pogodny dzień lub dwa, przed datą rójki, rój wysyła zwiadowców, których zadaniem jest znaleźć dogodne miejsce na zagnieżdzenie się roju i budowę plastrów. Kiedy znajdą takie wzywają posiłki i pospiesznie czyszczą je nie dopuszczjąc żadnej obcej pszczoły. W przypadku braku dziuplistych drzew ,które niegdyś były domem dla wielu pokoleń pszczelich wywiązuja się ostre walki o miejsca dogodne do gniazdowania – jesli do rójki szykuje się kilka rodzin z danego terenu. Kiedy miejsce jest uszykowane i wybrane (zykle rodzina pszczela szykuje ich kilka na raz) w pogodny dzien kolo godziny 11 całe potrafiące latać towarzystwo opuszcz ul macierzysty. Towarzyszy temu zjawisku bardzo silny szum dziesiątków tysięcy skrzydeł. Pszczoły wysypują się z ula jakby coś je wymiatało czy też wywiewało na zewnątrz. Zwykle wraz z tłumem wychodzi również stara królowa ,która zaczyna krążyc wraz ze swoimi poddanymi w promieniu około 20 metrów. Pszczoły krążą, nie są zajęte żądleniem zupełnie. Są prawie zawsze nastawione neutralnie do wszystkiego co sie dzieje wokoło nich, zabierają tyle pokarmu do wola ile potrafią. Są bardzo ociężałe.
Po około 10 minutach krążenia matka siada na gałęzi drzewa lub innym dogodnym miejscu. W ciągu kilku minut cała krążaca masa pszczół tworzy wokół niej grono. Około 1/3 pszczół odłącza się w tym momencie i wraca ponownie do ula macierzystego. Roje mogą ważyć do nawet 4kg i zawierać 40000 robotnic wraz z matką. Jeśli zdarzyłoby się ,że matka gdzieś zginie lub nie uda jej się wyjść z ula całe gremium powraca pospiesznie do ula z którego wyleciały. Jeśli jednak rój odleciał pierwsza młoda matka , która się wygryzie z matecznika poleci w następnej turze. Będzie to tzw rój dróżak, dla odróżnienia od pierwaka w którym jest zawsze stara matka.
Rójki mogą powtarzać się wielokrotnie w czasie sezonu. Niektóre rasy pszczół potrafią wydawać roje wielkości 1000 robotnic , które zawieraja w sobie kilka młodych matek przed lotami weselnymi. Tak małe rodziny pszczele zwykle nie mają szans w obecnych warunkach europejskich na przygotowanie się do zimy i przeżycie do kolejnej wiosny.
Wiszący rój pozostaje przez około pół godziny na miejscu gdzie się uwiązał. Przez ten czas trwają gorączkowe loty zwiadowcze oraz tańce werbunkowe. Grupy zwiadowczyń z różnych upatrzonych miejsc starają się przekonać rój siłą swoich tańców , gdzie warto polecieć budować gdniazdo. Kiedy jakaś z lokalizacji jest wybitnie lepsza od pozostałych wtedy pszczoły zwerbowane przez tańczących zwiadowców nasilają taki sam taniec jak zwiadowcy. W krótkiej chwili zapada decyzja wiekszościowa i rój odlatuje i cała chmura pszczół leci do nowego miejsca, które zasiedla. Gdyby miejsca były równorzędne lub ich zabrakło nagle rój może tak wisieć kilka dób.
Nowy dom pszczeli znajduje sie zwykle w promieniu do 800m od ich starego domu. Pszczoły zabrały pełne wola pokarmu dzięki czemu na okres dwóch , trzech dni mogą obejść się bez zbierania zapasów i zająć się budową nowych plastrów.
Tymczasem w ulu macierzystym rodzi się młoda królowa, która zwykle żądli i zabija tym samym swoje młodsze konkurentki będące jeszcze w stadium poczwarki. Jeśli w ulu jest nadal ciasno, pszczoły robotnice nie dopuszczają młodej królowej do młodszych jej królewskich sióstr i rójka szybko się powtarza. Wychodzi dróżak, trzeciak itd. Aż do momentu gdy pszczół jest na tyle mało w ulu ,że jest to nie mozliwe.